Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski we Wrocławiu-Klecinie

Grupy

Akcja Katolicka

Temat roku 2008 - "Bądźmy uczniami Chrystusa".

Akcja Katolicka jest stowarzyszeniem katolików świeckich powołanym przez papieża Piusa XI w 1928 roku. Główne założenia stowarzyszenia przedstawione zostały w encyklice „Ubi arcano” w 1922 roku. Zorganizowana współpraca świeckich z hierarchią Kościoła w realizowaniu apostolskiej misji należy od czasów apostolskich do stałej i owocnej tradycji Kościoła. W Polsce stowarzyszenie rozwijało się od 1930 roku, tworząc w ciągu niespełna 10 lat silny ruch skupiający elity inteligencji katolickiej jak i licznych przedstawicieli środowisk rzemieślniczych i chłopskich. Po okresie zniewolenia komunistycznego struktury Akcji Katolickiej w naszym kraju odbudowują się od roku 1995, w trzy lata po historycznym spotkaniu biskupów polskich z papieżem Janem Pawłem II, który powiedział:

„Akcja Katolicka była w Polsce żywa i przyniosła wiele owoców – trzeba więc, aby na nowo odżyła. Bez niej bowiem infrastruktura zrzeszeń katolickich w Polsce byłaby niepełna”.
                                                (Jan Paweł II do biskupów podczas wizyty ad limina 12.01.1993 rok)


        Podejmując wezwanie Ojca Św. Jan Pawła II Ksiądz Henryk Kardynał Gulbinowicz, Arcybiskup Metropolita Wrocławski, dnia 25 listopada 1995 roku w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, erygował Akcję Katolicką Archidiecezji Wrocławskiej i polecił ją opiece świętym patronom Dolnego Śląska – św. Janowi Chrzcicielowi i Św. Jadwidze Śląskiej. Patronem Akcji Katolickiej w Polsce wybrany został św. Wojciech, a na święto patronalne wyznaczono uroczystość Chrystusa Króla.

        W naszej parafii za początek działalności oddziału parafialnego Akcji Katolickiej przyjmuje się datę 30 września 2007 roku.

        Celem Akcji Katolickiej jest pogłębienie formacji chrześcijańskiej oraz organizowanie bezpośredniej współpracy katolików świeckich z hierarchią kościelną w prowadzeniu misji apostolskiej Kościoła. Akcja Katolicka stawia sobie za cel wychowanie dojrzałego chrześcijanina, tj. takiego, w którym nie ma rozdziału między wiarą a życiem (wierzyć sercem, świadczyć życiem). Członkowie Akcji są najbliższymi współpracownikami proboszcza, dyspozycyjnymi do działania w różnych dziedzinach, w zależności od potrzeb, jakie się pojawiają wg zasady Społecznej Nauki Kościoła: widzieć, oceniać, działać.

        Akcja Katolicka, zgodnie ze statutem może prowadzić działalność:
  • oświatową i wychowawczą
  • kulturalną i informacyjno - wydawniczą
  • dobroczynną
  • turystyczno – sportową
  • gospodarczą
        Spotkania odbywają się w drugą niedzielę miesiąca o godz. 19.00.
Do góry>>

Katolicka Odnowa w Duchu Świętym „Paraklet”

        Katolicka Odnowa w Duchu Świętym „PARAKLET” to grupa modlitewna parafialna składająca się z osób dorosłych mężczyzn i kobiet. Radością naszą są pary małżeńskie. Status zawodowy różny.
        Grupa modlitewna powstała 1 lipca 2005 r. Ludzie otwarci są na Słowo Boże i prowadzenie Ducha Świętego pragną służyć drugiemu człowiekowi i w miarę swoich możliwości w parafii.
        W uzgodnieniu z ks. Proboszczem Franciszkiem Filipkiem i jego błogosławieństwem odbyło się I Seminarium Odnowy Wiary 27 kwietnia 2005 roku. Seminarium poprowadził ks. Grzegorz Laszczyński i wzięło w nim udział 27 osób. Słowo Boże rozważane na spotkaniach modlitewnych zapadało głęboko w serce i chętnie przychodziliśmy na modlitwę wspólnotową.
        7 maja 2007 roku zorganizowaliśmy II Seminarium Odnowy Wiary. Prowadził je ks. Marek Mekwiński. Radość była wielka, bo swoją wiarę katolicką odnowiły 62 osoby.
        Od 30.09. - 28.10. 2009 odbyło się III Seminarium Odnowy Wiary, które poprowadził nasz opiekun grupy ks. Witold Hyla. Seminarium ukończyło 15 osób.
        W roku 2015 od 16 lutego do 7 kwietnia zorganizowano IV Seminarium Odnowy Wiary, które prowadził ks. Marek Mekwiński. Seminarium ukończyło 59 osób.

Nazwa – "PARAKLET"

        1 września 2007 r. grupa modlitewna przyjęła nazwę „PARAKLET”. Paraklet z języka greckiego przywołany na pomoc – oznacza rzecznika, obrońcę. Z języka łacińskiego advocatus – doradca, pocieszyciel, pomocnik.
        Paraklet Duch Prawdy J. 14.17, J. 15.26. Chrystus uważa także siebie za Orędownika.
        Duch Święty działa wśród wierzących jako nauczyciel, rozwija i pogłębia zrozumienie prawd objawionych przez Zbawiciela.

Charakterystyka grupy „PARAKLET”

        Opiekunem naszej grupy jest ks. proboszcz kanonik Witold Hyla. Odpowiedzialną za wspólnotę jest Wiesława Czerwińska.
        Spotkania modlitewne odbywają się we wtorki o godzinie 18:45 w salce na plebanii. Spotykamy się po wieczornej Mszy Świętej. Przy dźwiękach gitary modlimy się – uwielbiamy Pana Boga, śpiewamy pieśni chwały ułożone na Słowie Bożym, na Psalmach. Rozważamy Słowo Boże i dzielimy się nim w grupie.
        Na terenie parafii powstały cztery „domowe grupy biblijne” zwane w Odnowie „grupami dzielenia”. Spotkania trwają 1 godzinę w domu animatora. 
        Wyjeżdżamy na rekolekcje, kongresy Odnowy co roku w maju do Częstochowy, w październiku na Forum Charyzmatyczne do Łodzi. Formację uzyskujemy przez rekolekcje i wyjazdowe, zamknięte dni skupienia. Bierzemy udział w Dniu Jedności wspólnot Archidiecezji Wrocławskiej oraz w całonocnym czuwaniu w Wigilię Zesłania Ducha Świętego. W roku 2015 zorganizowano po raz pierwszy w parafii czuwanie modlitewne wspólnie z innymi grupami parafialnymi w Wigilię Zesłania Ducha Świętego. Grupa modlitewna „PARAKLET”, to grupa wielbiąca Boga, ewangelizacyjna i modlitwy wstawienniczej.

W grupie posługę pełnią:
  • Diakonia Muzyczna /scholka/;
  • Diakonia Modlitwy Wstawienniczej;
  • Diakonia Rekolekcyjna;
  • Rada Odpowiedzialnych;
  • Posługa internetowa.
        Od 10 kwietnia 2010 r. do 6 stycznia 2014 r. organizowane były w parafii Msze Święte z modlitwą o uzdrowienia którym przewodniczył o. Andrzej Smołka sscc, w pierwsze poniedziałki miesiąca o godz. 18.00. Od 7 kwietnia 2015 r. w pierwsze poniedziałki miesiąca przeżywamy Msze Święte wotywne ku czci Ducha Świętego. Diakonia Rekolekcyjna organizuje rekolekcje i dni skupienia systematycznie od 30 kwietnia 2009 r. i posługuje z ks. Markiem Mekwińskim. Grupa pełni dyżury modlitewne przed Najświętszym Sakramentem codziennie 1 osoba. Modlimy się za kapłanów naszej parafii koronką do Ducha Świętego codziennie 2 osoby. Adorujemy Najświętszy Sakrament w pierwszą niedzielę miesiąca od godz. 15.00 – 16.00 a w pierwszy czwartek miesiąca od godz. 18.30 – 19.00. Modlimy się o wzrost pobożności eucharystycznej w parafii oraz za kapłanów i nowe powołania kapłańskie i zakonne.
        3 - osobowa Diakonia Modlitwy Wstawienniczej modli się wstawienniczo a pod nr telefonu 888 811 130 przyjmujemy zgłoszenia SMS-y „S.O.S. Modlitwa”.
        W Roku Wiary grupa „PARAKLET” zorganizowała w parafii w dniu 9 czerwca 2013 r. festyn rodzinny ewangelizacyjno-charytatywny z montażem słowno – muzycznym „Z Maryją i Jezusem Zmartwychwstałym przez życie”.
        Wspólnota „PARAKLET” organizuje w Wielkim Poście od roku 2009 wyjście modlitewne na osiedle – Drogę Krzyżową. Od roku 2009 organizuje Tydzień Biblijny z czytaniem Słowa Bożego w kościele.
        Od 6 – 8 grudnia 2013 r. zorganizowano w Adwencie Rekolekcje Ewangelizacyjne „Nowe Życie” zakończone przyjęciem Jezusa jako Pana i Zbawiciela przez 112 osób. Rekolekcje prowadzili o. Andrzej Smołka sscc i ks. Marek Mekwiński.
W każdą środę, o g. 17.00, spotykamy się w kościele na wspólnej adoracji Najświętszego Sakramentu w int. Ojczyzny.
Grupa modlitewna 1 lipca 2015 r. obchodziła 10-lecie istnienia.

Co nam daje bycie we wspólnocie
  1. Poznajemy Biblię.
  2. Budujemy osobistą relację z Bogiem, ucząc się modlitwy (modlitwa wielbiąca, dziękczynna, modlitwa przeproszenia, modlitwa sercem).
  3. Pomagamy sobie w sytuacjach trudnych.
  4. Pracujemy nad sobą, wyzbywając się wad, a wypraszamy łaski od Boga, czyli owoce Ducha Świętego, tj. radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (por. Gal. 5.22).
  5. Naszym celem jest nieustanne nawracanie się do Boga. Korzystamy ze wszystkich sakramentów Kościoła, nieobca jest nam jałmużna i post.
  6. Modlimy się o charyzmaty potrzebne do służby w Kościele.
Przyjdź, pomódl się z nami, zapraszamy Cię na spotkanie modlitewne we wtorki o godz. 18.45 w salce na plebani.

Msze Święte wotywne ku czci Ducha Świętego odbywają się w każdy pierwszy wtorek miesiąca o godz. 18.00
Serdecznie zapraszamy.
Do góry>>

Katolickie Stowarzyszenie Misyjno - Charytatywne

Katolickie Stowarzyszenie Charytatywno-Misyjne im. Sary Gabrieli Ściepuro zostało formalnie zarejestrowane przez Arcybiskupa Metropolitę Wrocławskiego Mariana Gołębiewskiego 4.10 2011 roku. Przez osobę ks. prof. Franciszka Filipka zostajemy związani z parafią Najświętszej Marii Panny Królowej Polski na Klecinie we Wrocławiu. Oto krótka historia naszych działań, także sprzed nadania nam statusu kościelnej osoby prawnej.

Rok 1989 Wraz z dwójką przyjaciół Władkiem Stasiakiem i Kubą Gieysztorem wyruszam do Peru w Ameryce Południowej. To spotkanie z pięknem kontynentu a zarazem z niezwykle surowym życiem Indian zostaje w mej pamięci na długo. Zaraz po powrocie obiecuję Asi - ówczesnej narzeczonej a wkrótce żonie, że do Ameryki Południowej kiedyś razem pojedziemy.

1992, 1995, 2000 – rodzą się nam dzieci, Sara Gabrysia, Wojtek i Tomek. Od 1994 roku mieszkamy na stałe w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie budujemy rodzinę.
Grudzień 2008 – od naszych chorwackich przyjaciół – rodziny Pavkovic - dowiadujemy się po raz pierwszy o misji Cristo Misionero Orante w Ekwadorze. Przebywa tam wówczas Drina Covic, świecka misjonarka z Zagrzebia. Piszemy do niej maila z zapytaniem o misję i w odpowiedzi otrzymujemy... zaproszenie na misję. Asia podejmuje decyzję, żeby jechać od razu, bez wahania. Wojtka i Tomka chcemy zabrać ze sobą, Gabrysia z wyjazdem zgadza się poczekać, aż zda maturę.

Kwiecień 2009 – Gabrysia ginie na chodniku koło swej szkoły, potrącona przez samochód.
Styczeń 2010 – marzec 2010 - wraz z Asią, Wojtkiem i Tomkiem wyjeżdżamy na misję.

Od tej pierwszej wizyty u sióstr i Indian z Cristo Misionero Orante działania na rzecz misji, które realizujemy z grupą przyjaciół z Wrocławia oraz z Kotliny Kłodzkiej, stają się dla nas jedną z najważniejszych rzeczy, jakie podejmujemy w drodze do wieczności. W tym misjonarskim przedsięwzięciu patronuje nam Sara Gabrysia.

Misję odwiedzamy jeszcze dwa razy, w 2012 (całą rodziną) oraz 2013 roku z Wojtkiem i jego przyjaciółmi ze szkoły – Paulą Gomułkiewicz i Elliotem Lisem.

Rzeczywistość misyjną opisujemy w naszym blogu misja-ekwador.blog.pl, na stronie stowarzyszenia naszamisja.pl i w naszych wydawnictwach.
Poniżej kilka naszych refleksji po wizycie z roku 2012.

Las ninas – dziewczęta na misji.

Oyacoto, Cristo Misionero Orante. Ekwador AD 2012.

Mają 12-17 lat. Nieliczne młodsze trafiły do sióstr, bo ich sytuacja rodzinna była szczególnie niedobra. Jest też kilka starszych, które chodzą jeszcze do liceum i nie zdecydowały, co dalej. Te z największym stażem, najambitniejsze, już za rok rozpoczną studia. Niektóre powrócą do domów rodzinnych, by wyjść za mąż. Czasem oznacza to zostać kolejną żoną jakiegoś mocno dorosłego Indianina.

Wśród 32 dziewcząt, mieszkających na misji obecnie, zdecydowana większość to Indianki z groźnego amazońskiego plemienia Shuar, łowców głów. Wiedzą one, jak spreparować głowę zabitego człowieka do wielkości zaciśniętej dłoni dorosłego.

U sióstr zamieszkały za zgodą rodziców, uciekały przed często okrutnym losem młodej kobiety w Amazonii. Dwa lata temu na modlitwie wieczornej s. Maritza zapytała: Kiedy po raz pierwszy myślałaś o samobójstwie?
Opowiadały, bez wyjątku, każda.

Jedną z kart wystawy „I Bóg stworzył Ekwador” opowiadającej o Cristo Misionero Orante tytułujemy: Galeria uśmiechu. Bohaterkami tej karty są prześlicznie uśmiechnięte las ninas.

Chmurna przeszłość oraz niepewna przyszłość nie przeszkadzają w odczuwaniu radości. Radości odnalezionej pełni sensu, radości płynącej z odczucia, że jest się kochaną, radości obdarowywania sobą innych, bardziej potrzebujących. Ich uśmiechy są wyrazem ich obecnego stanu ducha. Świadectwem tego, co można doświadczyć wśród misjonarek z Cristo Misionero Orante.
Rozmowa z Gheseną, najmłodszą spośród las ninas, sierotą. Przyjechała na misję w jednej parze spodni i podkoszulku. Dziś nie ma wiele więcej, ale znalazła miejsce, w którym czuje się bezpieczna, kochana, potrzebna. Dziewczynka pyta o Afrykę, wie trochę o biedzie na Haiti.
- Chciałabym do Afryki pojechać – mówi. – Pomagać biednym.

Los ninos – dzieci Indian Quichua

Indianie z wysokich Andów, potomkowie dumnych Inków. Los indigenos, gospodarze miejsca. U siebie, ale zupełnie zagubieni. Alkohol, brud, agresja wobec najbliższych. Przekazywana z pokolenia na pokolenia bezradność. Błędne koło niemocy.

Siostry z Cristo Misionero Orante docierają do tych najuboższych. Z trudem zdobywają ich zaufanie. Na zorganizowanej przez siebie katechezie proszą, by dzieci zapisały temat zajęć w zeszycie. Uczniowie piątej klasy, los indigenos, nie potrafią jednak pisać. Dla ich szkolnych nauczycieli to normalność. Ich rodzice już dawno nauczyli się niczego nie oczekiwać. Od nikogo.
Decyzja o próbie zorganizowania przedszkola i szkoły wydaje się czystym szaleństwem. Bez pieniędzy to nie może się udać. Misjonarki jednak mocno wierzą. Również w to, że musi się udać.

Poniedziałek rano, godzina 7.45. Przed dużą metalową bramę podjeżdża kolejny busik załadowany dziećmi. To już ostatnie spośród ponad 200 dzieci, które dzisiaj dotarły do szkoły. Za chwilę, jeszcze przed lekcjami, zjedzą śniadanie. Trudno bowiem z pustym brzuszkiem myśleć o nauce. Potem kilka godzin zajęć – niełatwe to chwile dla dzieci i nauczycieli, ale są przecież wyraźne sukcesy – i ciepły posiłek południowy. Bo nie można liczyć na to, że wszyscy podopieczni dostaną coś do jedzenia po powrocie do domu.

Szkołę, przedszkole i żłobek, w sumie dla 200 dzieci, wraz z dowozem uczniów, kuchnią, sypialnią dla berbeci i stołówką prowadzą cztery siostry, cztery zaprzyjaźnione z nimi panie, teraz nauczycielki oraz grupa las ninas świeżo przybyłych z selva de selvas, serca Amazonii. No i Narcisa, sekretarka. Czasami do tego niezwykłego towarzystwa edukacyjnego docierają wolontariusze z Europy. I doświadczenia tego spotkania nie potrafią zapomnieć.

Obok Indian do szkoły trafiają także Murzyniątka, potomkowie niewolników przed laty przywiezionych przez białych na wybrzeże Pacyfiku do pracy na plantacjach bananów i trzciny cukrowej. Ich rodzice za chlebem dotarli na przedmieścia stolicy kraju, Quito, i tak znaleźli misjonarską szkołę. Są też dzieci białe, nawet z blond włosami. I dziwi się zrazu człowiek ich białością bardziej, niż głodem. Ale po chwili refleksji chce tylko pomagać, wszystkim.

Idę z Carlosem za rękę na piaszczyste boisko ? będziemy grać w piłkę. Chłopiec sięga do kieszeni i wyjmuje dwa herbatniki zawinięte w papierek.- Chcesz? – pyta.- Nie? No to schowam drugie ciastko na potem, zjem po meczu – kontynuuje mój mały czarny przyjaciel. Chwilę idziemy w chrupiącym milczeniu. – Bo wczoraj nic nie jadłem na kolację. Murzynek zamyśla się znowu na parę kroków. W końcu zdradza swój największy sekret. – A i dziś nie mamy pieniędzy, by kupić jedzenie.

Las Hermanas
Siostry z Cristo Misionero Orante.

Maestra, siostra Lenka z Chorwacji. Trafiła do Ameryki Południowej przed laty już jako misjonarka, wbrew nadziei i wbrew wyniszczającej ją chorobie.
Wyjazd na misje to w pani przypadku pewne samobójstwo – stwierdza prowadzący ją lekarz. Ale młoda Chorwatka nie przestaje prosić. W końcu Pan Bóg daje jej wyraźny znak, niezrozumiały tylko dla lekarza.
Choroba ustąpiła. Ale nie wiem, jak to możliwe. Nauka nie jest tego w stanie wytłumaczyć. No chyba, że uwierzymy w Boga.

Po kilku latach pracy misjonarskiej hermana Lenka decyduje się na kolejny radykalny krok w swoim życiu. Zakłada nowe zgromadzenie, Cristo Misionero Orante, aby być wśród los indigenos, najuboższych ludzi tej ziemi. Wkrótce uzyskuje błogosławieństwo biskupie i rozesłanie: do najuboższych...

AD 2012. Stan posiadania zgromadzenia po siedmiu latach pracy to trzy domy w Ekwadorze. W Oyacoto, w Marianas i w Canar. Jest też szkoła dla dwusetki dzieci i internat dla trzydziestki dziewcząt z dżungli amazońskiej. Sióstr w sumie dziesiątka, pracujących od świtu do późnej nocy. I rzecz najważniejsza, choć dla nas to największa niespodzianka i odkrycie. Radość. Niezwykła radość płynąca z bycia dla innych. Radość bardzo szczęśliwie zaraźliwa.

Największą troską założycielki są dobre powołania. Niekoniecznie liczne, bo w cztery w Oyacoto potrafią zrobić więcej, niż armia niepowołanych. – Nie umiem prosić o pomoc, mimo, że proszę dla innych. Ale Bóg przysyła nam dobrych ludzi. I oni pomagają nam pomagać. Bo bieda tutaj rodzi wiele zła...

Siostro. Zachorował ojciec. Nie mamy pieniędzy na lekarza. Czy siostra przyjdzie?
Czas: początek dwudziestego pierwszego wieku. Miejsce: równik. Wysokość : 2500 metrów Tak blisko do nieba. Zatem nic dziwnego, że modlitwa sióstr zostaje wysłuchana, gorączka ustąpiła. Dziwne nastąpi dopiero teraz. – Macie tutaj 10 dolarów, kupcie lekarstwa i żywność.
Obdarowani nie wiedzą, że to ostatnie pieniądze, jakimi dysponują siostry.

Dariusz Ściepuro
Do góry>>
  Aktualności | Parafia | Msze Św. i nabożeństwa | Grupy | Historia | Patronka parafii | Z życia parafii | Kościół | Fotogaleria | I-sza Komunia Św. | Bierzmowanie | LSO | Skauci Europy | Pielgrzymki | Cmentarz | Kontakt | Linki